Kim jestem, co mam dla Was?

 

Jak to się stało, że istniejemy i możesz u nas kupować ubrania i dodatki?

 

Z dobrym, deszczowym popołudniem mały update 🙃 Bo nie wszyscy mnie znają i ja nie znam wszystkich, więc chyba warto na nowo się przedstawić. Ta buźka na zdjęciu to ja, Małgorzata Sadowska, która kilka lat temu utworzyła markę Inbetween. Jeśli więc piszecie wiadomości i mejle: to ja na nie odpisuję. Telefony też od Was odbieram 😄 Poza tym Inbetween tworzą mniej lub bardziej regularnie współpracujący ze mną graficy, krawcowa, konstruktorki, fotografujący, modelujący, producenci wszelacy oraz, oczywiście, Klientki i Klienci, którzy niejednokrotnie prowadzą swoje własne przedsiębiorstwa! Bo my wszyscy się ze sobą łączymy, przenikamy, inspirujemy 🧒👦👩🧑👨👩‍🦱🧑‍👨‍🦱👩‍🦰👩‍🦳👨‍🦳

Hm... Znów zaczynam pisać o sobie przez pryzmat innych, to może jeszcze parę słów personalnych... Wspólnym mianownikiem, a właściwie czasownikiem mnie jest TWORZENIE. Lubię powoływać do życia coś, czego nie ma, składać z prostych elementów złożone projekty: czy to będą torby, ubrania, obrazy, czy rośliny w ogrodzie, czy warzywa i owoce do słoików :D Jako introwertyczka i wysoko wrażliwy samotnik (nie ma to jak kombo!) lubię swoje towarzystwo i mogę być sama przez długi czas, niemniej bardzo lubię dzielić się swoimi tworami - stąd niejednokrotnie spam roślinno-ubraniowo-życiowy 😊
 
Fascynuje mnie muzyka, więc często podrzucam Wam poruszające mnie utwory. Zgłębianie siebie, jako człowieka wśród innych ludzi i kultur i sztuk, zawsze mnie intrygowało, więc wiele czasu spędzam na tym, aby siebie zrozumieć, a co za tym idzie, lepiej rozumieć innych. Budujemy relacje, związki i przyjaźnie z kilkunastoma najbliższymi osobami, pisząc i rozmawiając na ważne i takie bardzo codzienne tematy. To też lubię. Kontakty zawodowe często przekształcamy w bardziej prywatne, więc ludzi w moim życiu - jak na samotnika - jest całkiem sporo :D Specyfika branży produkcyjno-sprzedażowej ma też to do siebie, że niejako wymusiła na mnie wychodzenie na zewnątrz, wypracowanie sposobów nawiązywania kontaktów, co uważam, że wyszło mi na dobre. Pewnie mało kto, kto poznał mnie na targach czy festiwalach, pomyślałby, że mam kontakty interpersonalne to dla mnie wielkie wyzwanie :D

Jednym z moich marzeń jest to, aby i mnie, i Wam, żyło się lepiej, na wszelkich możliwych poziomach. Dlatego nieraz staram się podpowiadać rozwiązania, przekierowywać do specjalistów w danych dziedzinach, dzielę się własnym doświadczeniem czy przemyśleniami - po to, by każda i każdy z nas mógł, o ile chce, wydobywać się z blokad i ograniczeń i żyć, banalnie rzec ujmując, pełnią życia... Temat zdrowia psychicznego i fizycznego zgłębiam od lat, a nadal odkrywam coraz nowsze strefy, uważając, że szalenie dużo od nich zależy, jakość i wartość codziennego funkcjonowania. Chcę, żebyście i Wy próbowali siebie poznawać i coraz częściej czuć się ze sobą lepiej :)

Profile Inbetween na FB czy Insta nie są prowadzone w profesjonalny, marketingowo-piarowy sposób (choć przymierzamy się do tego ;P), dlatego cieszę się, że mimo to przybywa Was - obserwujących i lubiących, dziękuję za Wasze odzewy i kooperacje. Jeśli macie do mnie jakiekolwiek pytania - piszcie! Jeśli chcecie nawiązać współpracę, złożyć nietypowe zamówienie - j.w. 👆 Jeżeli chcecie zgłosić jakiegoś babola, coś nie działa, coś się nie sprawdza - czekam także na takie informacje, bo mogę także dzięki nim się rozwijać, usprawniać firmę i swoje umiejętności.

Jako osoba mało lansująca się i raczej cicha, rzadko pojawiam się na zdjęciach, choć coraz więcej dzielę się sobą przez pryzmat marzeń, planów i pomysłów oraz oczywiście - już zrealizowanych projektów. Z największych marzeń jakie towarzyszą mi "od zawsze" jest dom z ogrodem, w którym będzie pracownia, duża kuchnia, oranżeria i miejsce dla gości! A wokół tego będzie las, który mam nadzieję zasadzić, bo zaroślinnianie Ziemi jest dla mnie jednym ze sposobów uratowania ludzkości przez zagładą. I wielka przestrzeń wokół, daleki horyzont, miejsce na oddech, na poczucie wielkości i piękna świata! A cała ta bezpieczna przystań ma być punktem startowym do podróży i tych zewnętrznych: w góry, w las, nad morze i jezioro, ale i tych wewnętrznych - gdzie można usiąść z kubkiem kakauko i w ciszy odczuwać błogość. Dojrzałam do tego, że żeby być widzianą, akceptowaną i albo lubianą, albo nie - nie należy siebie chować przed światem, tylko po prostu być takim, jakim chce się być (nie naruszając przy tym przestrzeni innych ludzi!) - i taką się prezentować.
Zatem, oto ja, ni mniej ni więcej 😊 Ufff..! :D

A zdjęcie to efekt działań: Uzuri Make-up by Arleta Rewicka-Flasza, Ignac Tokarczyk - Światłopogląd, Podlaskie Plenery Fotograficzne
 
Małgorzata Sadowska Inbetween

 

Do usłyszenia, zobaczenia i zgadania!
Małgorzata Sadowska
Inbetween.pl

 

 

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl